LKS BESKID GILOWICE - strona oficjalna

  • Wyniki ostatniej kolejki:
  • LKS Świt Cięcina - LKS BESKID GILOWICE - RYCHWAŁD 5:1
  • LKS Pewel Ślemieńska - LKS Soła Rajcza
  • LKS Skrzyczne Lipowa - LKS Juszczyna
  • LKS Magórka Czernichów - LKS Koszarawa Babia Góra
  • LKS Podhalanka Milówka - LKS Orzeł Łękawica
  • TS Soła Żywiec - LKS Muńcuł Ujsoły
  • LKS Bory Pietrzykowice - LKS Leśna
  •        
Strona klubowa

Reklama

Logowanie

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 24
LKS Juszczyna - LKS Podhalanka Milówka
LKS Koszarawa Babia Góra - LKS Świt Cięcina
LKS BESKID GILOWICE - RYCHWAŁD - TS Soła Żywiec
LKS Soła Rajcza - LKS Bory Pietrzykowice
LKS Leśna - LKS Skrzyczne Lipowa
LKS Muńcuł Ujsoły - LKS Pewel Ślemieńska
LKS Orzeł Łękawica - LKS Magórka Czernichów

Wyniki

Ostatnia kolejka 23
LKS Świt Cięcina 5:1 LKS BESKID GILOWICE - RYCHWAŁD
LKS Pewel Ślemieńska LKS Soła Rajcza
LKS Skrzyczne Lipowa LKS Juszczyna
LKS Magórka Czernichów LKS Koszarawa Babia Góra
LKS Podhalanka Milówka LKS Orzeł Łękawica
TS Soła Żywiec LKS Muńcuł Ujsoły
LKS Bory Pietrzykowice LKS Leśna

Najnowsza galeria

LKS Beskid Gilowice-Rychwałd ; Podhalanka Milówka
Ładowanie...

Mini-Chat

Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.

Aktualnoci

Adamek - Kliczko: ukraiński gigant pobił \"Górala\"

  • autor: dziki17, 2011-08-27 17:19

Witalij Kliczko pokonał Tomasza Adamka w walce o tytuł mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBC, która odbyła się na Stadionie Miejskim we Wrocławiu.

W zakontraktowanym na XII rund starciu określanym mianem "Walki XXI wieku", którego patronem medialnym był Onet.pl, Tomasz Adamek przegrał z Ukraińcem Witalijem Kliczką przez nokaut w dziesiątej rundzie.

Po raz pierwszy w historii walka o mistrzostwo świata wagi ciężkiej w boksie odbywała się w Polsce. Wybór padł na czterdziestotysięczny Stadion Miejski we Wrocławiu, który do użytku został oddany tuż przed samą walką.

 

Tomasz Adamek przystępował do walki z Kliczką po serii sześciu kolejnych wygranych w królewskiej kategorii. Z kolei Ukrainiec pozostawał niepokonany na zawodowym ringu od czerwca 2003 roku, z tym, że od grudnia 2004 do listopada 2008 miał przerwę w karierze.

 

 

"Góral" do tej pory był mistrzem świata w wadze półciężkiej (WBC) i junior ciężkiej (IBF). Blisko dwa lata temu przeniósł się do kategorii ciężkiej pokonując w pierwszym pojedynku Andrzeja Gołotę. Od razu zapowiedział, że dokona to czego nie udało się starszemu koledze - tzn. zdobędzie mistrzostwo świata "Królewskiej dywizji".

Na początku Adamek traktowany był przez fachowców z przymrużeniem oka. Jednak kolejne zwycięstwa nad Jasonem Estradą, Chrisem Arreolą, Michaelem Grantem, Vinnym Maddalone'em, czy ostatnio Kevinem McBridem otworzyły przed nim szansę na mistrzowską walkę. Polak znacznie przybrał na wadze, co powodowało wątpliwości odnośnie jego największego atutu, jakim jest szybkość.

Zanim zawodnicy weszli do ringu na wielkich telebimach najpierw zaprezentował się Adamek, który obiecał 44 tysiącom kibiców zgromadzonych na stadionie i milionom fanów przed telewizorami, że ich nie zawiedzie. Słowa wsparcia otrzymał też od Adama Małysza i Lukasa Podolskiego. Kiedy zabrzmiały pierwsze takty piosenki "Pamiętaj" Funcky'ego Polaka publiczność oszalała. Niemal wszyscy śpiewali ten utwór, wprowadzając w ten sposób naszego zawodnika na ring. Adamek maszerował za flagami polską i amerykańską. Kiedy dotarł do ringu ucałował prawą rękawicę, a następnie lewą, pozdrawiając przy tym publiczność. Wyglądał niczym wielki wojownik. Gdy do ringu zmierzał Witalij Kliczko na stadionie rozległ się przeraźliwy gwizd.

Kiedy zabrzmiały pierwsze dźwięki Mazurka Dąbrowskiego stadion eksplodował. W górę powędrowały szaliki tworząc jedno wielkie biało-czerwone morze. Przy hymnie Ukrainy było już znacznie mniej okazale.

Po odegraniu hymnów wszyscy uczcili symboliczną minutą ciszy pamięć ofiar katastrofy lotniczej w Rosji.

Za chwilę najsłynniejszy prezenter świata Michael Buffer wypowiedział sakramentalne słowa: "Llllet’s get ready to rumbleeeeee". Potem nastąpiła prezentacja zawodników. Adamek zrobił jeszcze znak krzyża i ruszyli.

Pierwsza runda dość spokojna. Obaj zawodnicy badali swoje siły. Trochę bardziej aktywny był chyba jednak Kliczko.

Ukrainiec z charakterystycznie opuszczonymi rękami starał się zachęcić Adamka do ataków, ale jednocześnie przymierzał się do wyprowadzenia ataków. Obaj zawodnicy wyraźnie się rozruszali. Adamek odważnie. Atakował krótkimi seriami, a następnie znikał. Pod koniec rundy Polak przyjął potężny prawy, po którym zachwiał się i upadł na liny. Ukrainiec prowokującym gestem wezwał go do walki. Zabrzmiał jednak gong. Druga runda również dla mistrza świata.

Oszołomiony Adamek od początku trzeciej rundy przyjmował pojedyncze ciosy. To prawy, to lewy. Nie wyglądało to dobrze. Jedyną szansą Polaka było bicie na korpus, ale Kliczko był doskonale przygotowany na taką ewentualność. To nie był ten sam Adamek z poprzednich walk w wadze ciężkiej. "Góral" nie był już tak szybki w ringu.

Do czwartego starcia Adamek wyszedł jakby z nowym zapasem energii. To on prowadził walkę. To on był aktywniejszy. Wreszcie jego ciosy zaczęły dochodzić celu. Niestety jednak i ta runda - zdaniem sędziów - była przegrana przez "Górala".

Piąta runda to znów powrót do dominacji mistrza świata. Po twarzy Adamka było już widać pierwsze oznaki zmęczenia i zapewne liczbę przyjętych ciosów.

W kolejnej Kliczko zaczął pokazywać, kto rządzi na ringu. Najpierw seria w narożniku napoczęła Adamka, a następnie cios wyprowadzony prawą ręką i ważący pewnie kilka ton wylądował na głowie Polaka. Sędzia ringowy po raz pierwszy liczył Polaka, który był bezlitośnie obijany przez Kliczkę. Runda wyraźnie wygrana przez Ukraińca. To cud, że Adamek przetrwał tę nawałnicę.

W siódmej rundzie Kliczko od razu "poczęstował" Polaka dwoma lewymi prostymi. Starcie wyraźnie spokojniejsze w wykonaniu mistrza świata. Dzięki temu Adamek miał okazję odpocząć nieco od mocnych uderzeń rywala. Ale i tak była ona na korzyść Kliczki.

W ósmym starciu "Góral" zachęcany przez publiczność znów ruszył odważniej. Jego ciosy zatrzymywały się jednak na wielkiej klatce piersiowej Ukraińca. W końcówce rundy publiczność zapiała z zachwytu, bo Kliczko znalazł się na macie. Nie jednak z powodu ciosu Adamka, a raczej z braku utraty równowagi. Po ośmiu rundach Ukrainiec prowadził u wszystkich sędziów 80:71.

Scenariusz w dziewiątej rundzie ograniczył się do lewych prostych Kliczki. Skutecznie rozbijał nimi Adamka, którego ręce nie chciały trzymać już gardy. Kibice jeszcze wzywali do walki: "Jesteśmy z tobą, Adamek, jesteśmy z tobą". "Góral" nie miał już jednak sił. Polak był obity i bezradny.

W dziesiątej rundzie Kliczko zdecydował się w końcu wydać wyrok. Słaniający się na nogach i broczący krwią Adamek był bezlitośnie obijany przez rywala. W końcu sędzia zdecydował się przerwać walkę, chroniąc w ten sposób zdrowie Polaka.

Dla Kliczki to czterdzieste zwycięstwo w karierze przez nokaut. Polak przegrał drugi pojedynek w swojej dotychczasowej karierze, pierwszy w wadze ciężkiej.


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [778]
 

Aby komentować wiadomości musisz być zalogowany.

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Ostatnie spotkanie

LKS Świt CięcinaLKS BESKID GILOWICE-RYCHWAŁD
LKS Świt Cięcina 5:1 LKS BESKID GILOWICE-RYCHWAŁD
2014-06-07, 16:00:00
     

Buttony

Ankiety

Jaki bedzie nadchodzący sezon?

Statystyki drużyny

Wyszukiwarka

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 2 gości

dzisiaj: 52, wczoraj: 536
ogółem: 595 807

statystyki szczegółowe